Polski pianista jazzowy i kompozytor, który stał się postacią kultową w europejskim jazzie i autorem kultowych ścieżek dźwiękowych do filmów. Jego muzyka charakteryzowała się głębokim liryzmem, ekspresją i wyrafinowanymi rozwiązaniami harmonicznymi, które do dziś inspirują muzyków na całym świecie, pisze warsaw-trend.eu. Sprawdź, jak rozwijała się kariera warszawskiego wokalisty Władysława Daniłowskiego.
Biografia
Krzysztof Komeda urodził się 27 kwietnia 1931 roku w Poznaniu. Jego ojciec był urzędnikiem bankowym, a matka krawcową. Krzysztof od dzieciństwa interesował się grą na fortepianie. W wieku ośmiu lat rozpoczął naukę u nauczycieli konserwatorium i marzył o karierze klasycznego pianisty-wirtuoza. Jego dziecięce marzenia przekreśliły jednak dwa wydarzenia, z którymi nie mógł sobie poradzić: II wojna światowa i choroba. W sierpniu 1939 roku Krzysztof zachorował na polio i przez resztę życia utykał, ponieważ jedna z jego nóg stała się krótsza od drugiej. Podczas II wojny światowej ich mieszkanie zostało zniszczone przez niemieckie bombardowanie, które pochłonęło prawie 250 osób. Próba przeniesienia się do Warszawy nie powiodła się, ponieważ drogi zostały zniszczone. Po zakończeniu wojny zdecydował się studiować medycynę i ukończył studia jako otorynolaryngolog. Mimo to główną pasją Komedy pozostawała muzyka. W latach 1950-tych zaczął aktywnie występować na polskiej scenie jazzowej, która rozwijała się w trudnych warunkach reżimu komunistycznego. Komeda był osobą zamkniętą w sobie. W towarzystwie bywał wesoły, często improwizował i żartował, ale było to dla niego trudne.
W 1958 roku pianista poślubił Zofię von Tittenbrunn i przeprowadził się do Krakowa. Żona stała się jedną z kluczowych postaci w jego życiu. Krzysztof zadedykował jej jedną ze swoich kompozycji „Crazy Girl”. W ich mieszkaniu całodobowo grała głośna muzyka, a sąsiedzi regularnie wzywali policję, aby uspokoić twórczą rodzinę.
W 1968 roku Komeda przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował nad nowymi projektami. Jego kariera została jednak nagle przerwana. W 1968 roku doznał poważnego urazu mózgu w wypadku w Los Angeles. Po kilku miesiącach śpiączki muzyk zmarł 23 kwietnia 1969 roku w Warszawie. Krzysztof Komeda został pochowany na cmentarzu Stare Powązki w Warszawie. Zmarł kilka dni przed swoimi 38. urodzinami. Badacze twórczości Komedy kontynuowali próby zbadania jego śmierci nawet dekady później, ale rozmowa ze wszystkimi możliwymi uczestnikami i naocznymi świadkami okazała się niemożliwa.
Choć życie Komedy było krótkie, jego wpływ na jazz jest trudny do przecenienia. Otworzył przed światem polski jazz i utorował drogę kolejnym pokoleniom europejskich artystów jazzowych. Jego kompozycje wciąż pojawiają się w filmach, a muzycy na całym świecie wykonują jego utwory. Krzysztof Komeda pozostawił po sobie nie tylko muzykę, ale i całą epokę polskiego jazzu, która znalazła swoje miejsce w historii światowej sztuki.

Kariera muzyka
Jako student zainteresował się jazzem. Choć w tamtym czasie był on w Polsce zakazany. Za słuchanie takiej muzyki można było trafić do więzienia. Samo usłyszenie jazzu gdzieś na publicznym koncercie i zainteresowanie się nim było zupełnie nierealne. Z jazzem zapoznał go jego szkolny kolega Witold Kujawski. Mieszkał on wtedy w Krakowie, a w jego mieszkaniu odbywało się wiele kameralnych koncertów z udziałem czołowych muzyków jazzowych w kraju. Była to era „jazzu w katakumbach”.
Jazz ożywił zainteresowanie Krzysztofa wykonywaniem muzyki. Nie chciał mieć problemów w pracy z powodu swojej pasji do jazzu, więc zdecydował się przyjąć pseudonim Komeda. W latach 1952-1954 był członkiem jednego z pierwszych powojennych polskich zespołów jazzowych, „Melomani”, a już w połowie lat 1950. rozpoczęła się w Polsce jazzowa odwilż. W 1955 roku w Warszawie odbył się Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Polskę reprezentował zespół „Melomani”.

Założył zespół muzyczny
W 1956 roku założył swój pierwszy zespół Sekstet Komedy. Jego debiut przypadł na otwarcie oddziału Telewizji Polskiej w Poznaniu. W skład zespołu wchodzili: wibrafonista Jerzy Milian, saksofonista altowy Stanisław Pludra, basista Józef Stolarz, saksofonista Jan „Ptaszyn” Wróblewski i perkusista Jan Zylber. Był to pierwszy polski zespół wykonujący jazz współczesny. To właśnie ich występy utorowały drogę do rozwoju tego gatunku w Polsce. Zespół odziedziczył zachodnią tradycję jazzową.
Krzysztof Komeda stał się jedną z kluczowych postaci polskiego cool jazzu. W 1956 roku założył własny kwintet, który szybko zyskał popularność. Występy Komedy na prestiżowych europejskich festiwalach jazzowych przyciągały uwagę krytyków, a jego styl wyróżniał się na tle innych muzyków. Prawdziwym przełomem okazał się wydany w 1965 roku album „Astigmatic”. Muzyk połączył w nim improwizację z nowoczesnymi harmoniami i stworzył podwaliny europejskiego jazzu jako odrębnego kierunku, różniącego się od amerykańskich tradycji. W nagraniach towarzyszyli mu kontrabasista Günter Lenz, perkusista Rune Karlsson, saksofonista Zbigniew Namysłowski i trębacz Tomasz Stańko. Album zawiera tylko trzy utwory: tytułowy, trwający 23 minuty, „Kattorna” i „Svantetic”. „Astigmatic” to zaskakująco organicznie napisana encyklopedia współczesnego jazzu.

Ścieżka dźwiękowa do filmów
Jednym z najważniejszych momentów w karierze Komedy była współpraca z reżyserem Romanem Polańskim. Skomponował muzykę do kilku jego filmów, w tym: „Nóż w wodzie”, „Matnia”, „Taniec Wampirów” i „Dziecko Rosemary”. Ścieżka dźwiękowa do „Dziecka Rosemary” stała się szczególnie kultowa – delikatna, mroczna kołysanka, która przeszła do historii muzyki filmowej. Była dwukrotnie nominowana do Oscara. W 1968 roku ścieżka dźwiękowa została wydana na płycie gramofonowej i kasecie. Było to nie lada wydarzenie, gdyż w tamtych czasach nie było zwyczaju wydawania muzyki filmowej osobno. Zainspirowała dziesiątki kompozytorów, zwłaszcza tych specjalizujących się w horrorach. Korzystały z niej zespoły rockowe, jazzowe i wokaliści.
Utwory, które znalazły się w filmie “Riot” z Gene’em Hackmanem w roli głównej, Komeda napisał po wypadku, na krótko przed zapadnięciem w śpiączkę. Po premierze “Riotu” Roger Ebert, jeden z najbardziej wpływowych amerykańskich krytyków filmowych, napisał: „Innowacyjne wykorzystanie dźwięku w filmie jest jego jedynym naprawdę udanym elementem”.

Muzyka Komedy została również nagrana na płytach winylowych. Brytyjska wytwórnia „Harkit Records”, specjalizująca się w reedycjach rzadkich ścieżek dźwiękowych, wydała trzy siedmiocalowe płyty ze ścieżkami dźwiękowymi do filmów Polańskiego: „Rosemary’s Baby”, “The Fearless Vampire Killers Or”, “Pardon Me”, “But Your Teeth Are In My Neck!” i “Cul-De-Sac”. DJ-e i wydawcy Andy Votel i Johnny Trunk często mówią o swojej wielkiej miłości do muzyki Komedy. Votel ponownie wydał jego kompozycje w siedmiocalowym formacie. Johnny Trunk udostępnia wczesne utwory Komedy, takie jak etiudy baletowe i nagrania tria z 1960 roku, w swoim sklepie internetowym.
Większość filmów była nagradzana, a przynajmniej zbierała dobre recenzje. Przynosili zarobki nieporównywalne z zarobkami zawodowego muzyka jazzowego w Polsce. Karierę filmową Komeda zakończył w 1969 roku filmem “Riot”. Film wszedł na ekrany kin już po śmierci Komedy.





